czwartek, 16 stycznia 2014

Rozdział 8

Siedziałam z kubkiem herbaty w rękach w salonie, wokół mnie siedzieli chłopaki i próbowali mnie jakoś pocieszyć. Czekałam tylko na to aż przyjdzie Ronnie, chciałam wiedzieć o co chodził. Kiedy zadzwonił dzwonek do drzwi, jako pierwsze zerwałam się z łóżka żeby otworzyć. Podeszłam do drzwi w towarzystwie zdziwionych wzroków chłopaków, bo jeszcze nigdy mi się nie zdarzyło, żebym szła otworzyć drzwi. Stanęłam przy drzwiach wzięłam głęboki oddech i nacisnęłam klamkę, otwierając przy tym drzwi naszemu gościowi.
-Hej, Viv. Tak strasznie przepraszam, mogłem zagadać później, albo w ogóle! Gdyby nie to, to by żadnej afery teraz nie było!-zaczął mnie przepraszać.
-Spokojnie. Wszystko jest ok. To nie Twoja wina. Oni zawsze znajdą jakiś temat żeby komuś zniszczyć życie, i teraz padło na mnie. Harry i reszta chcą zrobić twitcama, żeby to wszystko wyjaśnić. Wszystko powinno być dobrze jeszcze dzisiaj.
-Mogę z Wami zrobić tego twitcama? W końcu moja wina też w tym jest.
-Jasne, że możesz. Dziękuję.-przytuliłam chłopaka, a raczej mężczyznę, i poszliśmy do reszty, która dalej siedziała w salonie i przeglądała twittera.
-Siema.-przywitał się Ronnie.
-Siieeemaa.-odpowiedział mu cały zespół.
-Słyszałem, że macie robić twitcama, mogę Wam się wpieprzyć do niego-zapytał Ronnie.
-Jasne stary, tylko, że jesli chcemy go robić to już by się przydało zacząć, bo od dwóch godzin twitujemy o tym na tt.-powiedział Liam.
Zayn poszedł po swojego laptopa, a chłopaki wraz z Ronniem usadowili się na łóżku, a ja na przeciwko na fotelu. Lou zalogował się na oficjalne konto zespołu na tt, i zaczął robić te różne dziwne rzeczy kiedy się robi twitcama.
-Sieeeemaaa!!!!-krzyknęli wszyscy na raz.
-Jak pewnie znaczna większość z Was wie, dziewczyna Harrego jak i nasza przyjaciółka Viv, była razem z nami na gali, i spędziła czas razem z Ronniem Radke z Falling in Reverse i Niallem Horanem. Pojawiły się plotki o tym, że Vivien zdradza Harrego z którymś z chłopaków-zaczął Louis.
-Jeśli słuchaliście uważnie to słyszeliście, że to są najzwyklejsze plotki. Viv z Harrym są razem szczęśliwi i bardzo się kochają więc żadne z nich nie ma powodu do tego aby zdradzać drugą osobę.-powiedział Zayn.
Nagle zaczęło przybywać coraz więcej wiadomości do chłopaków i przynajmniej ja nie zauważyłam ani jednego pozytywnego komentarza na swój temat. Łzy zaczęły spływać mi po policzkach co zauważył Niall.
-STOP!-krzyknął, na co wystraszona podskoczyłam.
-Nie znacie Viv, a wyzywacie ją właśnie od dziwek, suk itp. Ogarnijcie to. Ranicie nie tylko ją, ale i każdego z nas tymi wyzwiskami pod jej adresem. Vivien to nasza przyjaciółka, która przeszła dużo w życiu i jestem pewien, że sytuacja w której ją teraz stawiacie nie jest dla niej ani przyjemna ani łatwa, więc dajcie sobie spokój. Jakbyście się czuły gdybym teraz ja albo któryś z chłopaków zaczął wyzywać jedną z Was? Nie zbyt fajnie nie? Tak więc, jeśli Wy byście się nie czuły z tym dobrze, to dajcie Vivien spokój, bo Wasza zazdrość jeśli można to tak nazwać jest bezpodstawna. Dziękuję, dobranoc.-powiedział zdenerwowany Niall.
Nagle wszystkie komentarze stały się pozytywne i wszystkie dziewczyny zaczęły mnie przepraszać, co nie powiem było miłym zaskoczeniem.
Po godzinie Ronnie poszedł do domu, a pół godziny później chłopacy skończyli twitcama.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz